Okres karnawału to czas bali i imprez. Często zastanawiamy się jak się ubrać by być zauważoną.

Co zrobić z włosami i makijażem, żeby wszystkie elementy do siebie pasowały.

Dziś parę słów chcę napisać do naszych czytelniczek, które wkraczają w życie dorosłe i wybierają się na pierwszy swój prawdziwy bal – studniówkę. Choć jak mi wiadomo, to już w gimnazjum odbywają się zabawy w ostatnim roku nauki nazywane balami gimnazjalnymi to bal studniówkowy ma znamiona imprezy o poważniejszym charakterze.

Najważniejsze jest to, żeby dziewczyny wyglądały na swój wiek. Tylko raz w życiu ma się 18 lat i warto o tym pamiętać i cieszyć się tym. Dlatego zachęcam tegoroczne maturzystki by podkreślały swoim strojem swój wdzięk, młodość, kreatywność i indywidualność. W sklepach z tego co wiem, można znaleźć różne ciekawe sukienki, ale ja jestem za szyciem na miarę. Cenowo wychodzi podobnie, a mamy pewność, że będziemy wyjątkowo.Miałam okazję oglądać kilka studniówek i główne wrażenie było takie, że trzy czwarte dziewcząt miało na sobie to samo.

Moim zdaniem kluczowy jest kolor. Niech w tym roku czerń zniknie. Jest tyle innych barw, które wyglądają równie szykownie. Sukienki krótkie, na ramiączkach lub bez ( bardzo dobre dopasowanie przez krawca). Bo kto powiedział, że studniówkowa sukienka musi być długa? Ważne, żeby zasłaniała podwiązkę (o ile pamiętam, to jakiś przesąd). I sukienki długie, czyli tradycyjne.Do kolorowej sukienki wystarczy minimum dodatków. Mała torebka do ręki, spinka we włosach, delikatny naszyjnik.

Jeśli chodzi o fryzury polecałabym takie, które wyglądają jak najbardziej naturalnie. Moim zdaniem nie ma nic gorszego niż misternie wyżelowany i polakierowany kok z loczkami, które nie poruszają się nawet w najbardziej szalonym tańcu.
Makijaż studniówkowy też powinien podkreślać atuty młodości a tuszować niedoskonałości. Wiadomo, że mogą pojawić się niechciane krostki, ważne jest by je odpowiednio zatuszować korektorem w kolorze skóry miejscowo, po nałożeniu uprzednio podkładu o lekkiej konsystencji w kolorze półtonu jaśniejszym lub ciemniejszym od koloru cery. Uczulam by nie nakładać zbyt dużo podkładu i nie robić z twarzy maski. Pudrujemy twarz pudrem transparentnym, który łączy się z kolorytem naszej twarzy. Makijaż dla maturzystki pięknie wygląda, jeśli jest lekki i pasuje do karnacji. Kolor cieni na powieki dopasowujemy biorąc pod uwagę kolor sukienki, dodatków a także barwę oczu. Najefektowniej wyglądają te, które stanowią kolory dopełniające naszych tęczówek, czyli takie które wzmacniają się wzajemnie np. oczy zielone pomalowane filetowym cieniem będą sprawiały wrażenie, że są jeszcze bardziej zielone. Możemy podkreślić oko rysując kreskę kredką lub eyelinerem. Tuszujemy rzęsy. Wybór tuszu zależy od koloru naszych włosów. Blondynkom polecam grafitowy lub brązowy a brunetkom czarny. Na koniec malujemy usta, obrysowujemy je konturówka w kolorze ust i kładziemy błyszczyk. Jeszcze tyko róż na policzki, który pięknie podkreśli kości policzkowe i nada twarzy promienności i możemy ruszać na bal.
Życzę wszystkim wspaniałej zabawy.